Pies nie przychodzi na zawołanie

Dlaczego pies spuszczony na spacerze ze smyczy nie przychodzi, gdy go wołasz? Odpowiedź jest prosta. Jesteś dla niego mniej atrakcyjny niż tysiące zapachów, które można wywęszyć, niż zabawa z czworonożnymi przyjaciółmi, psie gonitwy czy też polowanie na krety.

Wołasz go zniecierpliwionym głosem, a kiedy nie słucha, zaczynasz biec, by go złapać. O czym wtedy myśli twój pies? „O, mój pan mnie goni, włączył się do zabawy. Ale frajda, będę uciekać”. Kiedy wreszcie uda ci się go złapać albo gdy zdecyduje się do ciebie podejść, ty karcisz go, krzyczysz, a – co gorsza – dajesz mu klapsa. O czym wtedy myśli pies? „Przyszedłem na wezwanie i zostałem ukarany. Następnym razem na pewno nie podejdę”.

Jak nauczyć psa przychodzić na zawołanie?

Zanim spuścisz psa ze smyczy, poćwicz w domu przywoływanie go na komendę. Hasło może być różne („do mnie”, „noga”, „Azor, chodź”). Nie musi to być nawet komenda słowna. Jeśli nie chcesz zdzierać gardła, gdy pies się znacznie oddali, możesz nauczyć go przychodzenia np. na klaskanie lub odpowiednio modulowane gwizdanie. Pewna pani bardzo skutecznie przywoływała swojego pupila, uderzając niewielkim patykiem w krawężnik parkowej ścieżki. Zachwycony pies podbiegał do niej, a ona w nagrodę rzucała mu patyk.

Za każdym razem, kiedy twój pupil podejdzie na zawołanie, natychmiast daj mu smakołyk lub wynagrodź go w inny sposób – pieszczotami, pochwałami lub ulubioną zabawką (nagroda dana
5 sekund za późno nie spełni swojej funkcji, bo pies nie skojarzy jej ze swoim pozytywnym zachowaniem)
. Przywołując czworonoga, warto przykucnąć.
W podobny sposób możesz ćwiczyć, spacerując z psem na długiej smyczy. Wołaj go, a gdy przyjdzie, od razu nagradzaj. Nie powtarzaj komendy wielokrotnie, bo w ten sposób osłabisz jej działanie. Wypowiedz ją stanowczym głosem raz, potem drugi. Gdy nie poskutkuje, skróć smycz. Powtórz komendę po jakimś czasie na krótszej smyczy, dokładając wszelkich starań, by pies do ciebie podszedł.

Jeśli spuszczony ze smyczy czworonóg nie chce podejść na zawołanie, nie goń go! Zrób coś przeciwnego – zacznij się od niego oddalać lub uciekaj w drugim kierunku. Pies pomyśli „Mój pan się wycofuje/ucieka. Trzeba go gonić. Świetna zabawa”.

Kiedy po wielu próbach przywołania pies zdecyduje się do ciebie podejść, nawet jeśli zżera cię wściekłość, nie możesz okazać zniecierpliwienia. Czworonoga koniecznie trzeba wynagrodzić. Pokaż mu, jak się cieszysz, że do ciebie przyszedł.

W trakcie spaceru przywołuj psa kilkakrotnie i nagradzaj, gdy posłucha. Twój pupil nie powinien kojarzyć przyjścia do ciebie z końcem spaceru i przyjemności, więc nie zakładaj mu od razu smyczy i nie zabieraj go do domu. Pozwól mu jeszcze trochę pobiegać, powęszyć i pobawić się.

Pamiętaj, że wszystkie ćwiczenia – nie tylko te dotyczące przywoływania – należy powtarzać codziennie po kilka minut. A szkoląc psa, koniecznie trzeba być konsekwentnym. Zawsze, gdy źle się zachowa, ignorujesz go. Kiedy zrobi coś, co chcesz, trzeba go nagrodzić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: